Część druga .Odcinek dwudziesty dziewiąty
I wypuszczona zostałam na szerokie wody oceanu.... Po zaprezentowaniu się na oddziale przydzielono mi moją sale z pacjentami ,którymi będę się opiekować. Właśnie jest obchód wszystkich lekarzy na czele z ordynatorem oraz towarzyszącą pielęgniarką oddziałową w czasie którego zapoznaję się z grubsza z panującymi tu zwyczajami ,obserwując wszystko i wszystkich . Każdy z lekarzy referuje najświeższe dane o swoich pacjentach a ordynator dr Młynarski oceniając sytuację wyraźa swoją opinię zatrzymując się kolejno przy kaźdym łóżku . Niekiedy zatrzymuje się dłużej . Właśnie stoimy wszyscy przy jednym ciężko chorym na mocznicę . Dr Młynarski ze swadą charakterystyczną dla niego robi nam wykład bardzo długi ,który się coraz bardziej wydłuża a ja czuję zapach nieznośny taki jaki wydzielają pacjenci w ostatnim stadium tej choroby . Chciałabym aby skończył . Może to przecieź robić nie przy łóżku pacjenta . Uważam że powinna obowiązywać zasada „non dicere” ,właśnie nic „nie mówić ”bo pacjent sł...